Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OiM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OiM. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 10 sierpnia 2026
Croatian Cavalryman, Battle of Lützen (1632) - Orion 20mm (1/72)
Etykiety:
1/72,
20mm,
Austria,
Croat,
Croatian,
Empire,
Gustav II Adolph,
Imperial,
Lutzen,
Medium level,
OiM,
Thirty Years War,
Wallenstein,
Wargaming,
XVII century,
XVII wiek
piątek, 16 maja 2014
Figurki OiM wargamer - gabaryty na tle figurek innych producentów / BFaS Wargamer Miniatures - dimensions against the figures from other manufacturers / BFaS Wargamer Figuren - Maße gegen die Figuren von anderen Herstellern
Nie będę się rozpisywał - postanowiłem zrobić coś pożytecznego i wykorzystać to iż zgromadziłem nieco 15mm figurek od różnych producentów z dwóch kontynentów. Proste... może nawet nazbyt prymitywne... porównanie rozmiarów figurek. Jako iż Wargamer to polski producent jemu oddałem pierwszeństwo w tytule, może komuś z zagranicy się to poniekąd przyda.
Po topornym wprowadzeniu przejdźmy do meritum.
Po topornym wprowadzeniu przejdźmy do meritum.
środa, 30 kwietnia 2014
Kilka słów o systemie "Ogniem i Mieczem" / A few words about "By Fire and Sword" / Ein paar Worte zum Thema "Feuer und Schwert"
Uwaga na wstępie: napisane w sierpniu 2012 roku.
Słowem wstępu
Nie tak dawno temu nabyłem podręcznik plus kilka zestawów figurek do nowej, a co ważniejsze rdzennie polskiej, gry bitewnej. Mowa tu o „Ogniem i mieczem”, wydanej przez firmę Wargamer, której specjalnością jest sprzedawanie historycznych miniaturek wszelkiej maści – dedykowanych rozmaitym grom pokroju „Field of Glory”, „Clash of Empire” , „Warhammer Ancient Battles”, „Flames of War” i licho wie czego jeszcze. Panowie Konrad Sosiński i Rafał Szwelicki wpadli kilka lat temu na ideę stworzenia własnej gry, której akcja toczy się przede wszystkim w naszej części Starego Kontynentu. O dziwo, nie ujrzymy tu pędzących na zachód chmar czołgów T-34, tudzież galopującego na czele swych hufców – ale w przeciwnym kierunku – Napoleona. Tematyka jest bardziej prozaiczna – jak wierzą autorzy „w głębi każdego Polaka” wciąż szumią husarskie skrzydła i rozbrzmiewa tętent końskich kopyt”. XVII-wieczna Europa była do tej pory słabo reprezentowana w wargamingu (kojarzę tylko FoGR).
Nie tak dawno temu nabyłem podręcznik plus kilka zestawów figurek do nowej, a co ważniejsze rdzennie polskiej, gry bitewnej. Mowa tu o „Ogniem i mieczem”, wydanej przez firmę Wargamer, której specjalnością jest sprzedawanie historycznych miniaturek wszelkiej maści – dedykowanych rozmaitym grom pokroju „Field of Glory”, „Clash of Empire” , „Warhammer Ancient Battles”, „Flames of War” i licho wie czego jeszcze. Panowie Konrad Sosiński i Rafał Szwelicki wpadli kilka lat temu na ideę stworzenia własnej gry, której akcja toczy się przede wszystkim w naszej części Starego Kontynentu. O dziwo, nie ujrzymy tu pędzących na zachód chmar czołgów T-34, tudzież galopującego na czele swych hufców – ale w przeciwnym kierunku – Napoleona. Tematyka jest bardziej prozaiczna – jak wierzą autorzy „w głębi każdego Polaka” wciąż szumią husarskie skrzydła i rozbrzmiewa tętent końskich kopyt”. XVII-wieczna Europa była do tej pory słabo reprezentowana w wargamingu (kojarzę tylko FoGR).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
